Postępujący rozwój nowych technologii umożliwia nam coraz łatwiejsze nagrywanie rozmów i tym samym wypowiadanych słów innych osób. Kwestia jest całkiem znacząca, ponieważ na uzyskanych nagraniach niekiedy bardzo szybko można stwierdzić czy dana osoba dopuściła się określonego czynu zabronionego bądź nie wywiązała się ze zobowiązania.
Niemieckie orzecznictwo jest niezwykle surowe w tej tematyce. Nawet w przypadku gdy odbierzemy telefon w obecności innej osoby, przełączając tym samym naszego rozmówcę na tryb „głośnomówiący”, to takie działanie uznaje się za naruszenie prawa do prywatności i tym samym jest sankcjonowane.
Niekiedy jednak w określonych sytuacjach, takich jak przemoc domowa czy mobbing w pracy, uzasadnione jest użycie jako dowód nagrań słów bądź rozmowy danej osoby, uzyskanej bez jej zgody.
Muszą w tym celu zaistnieć następujące przesłanki:
- istnienie zagrożenia dla naszych dóbr chronionych prawem w chwili nagrania. W przypadku powtarzającej się przemocy domowej można uznać, iż zagrożenie występuje ze strony sprawcy w każdym czasie
- nasze działanie musi być usprawiedliwione tym, iż nie ma innej możliwości, podjęcia innego działania, które doprowadziłoby do ustania naruszeń dóbr osobistych
- nasze działania muszą być stosowne. Należy przez to rozumieć, iż dobra naruszane, czyli np. godność naruszana przy użyciu gróźb i wyzwisk, umiejscowione jest wyżej w hierarchii aniżeli prawo do prywatności
- nasze działania muszą być konieczne, czyli nie ma innej możliwości czy działań podejmowanych w celu ochrony, niż dokonanie i przedstawienie nagrań
- nasze działanie nie może być zawinione, czyli powstanie całej sytuacji uzasadniającej użycie nagrań w postępowaniu nie może być przez nas spowodowane.
Ostatecznie należy stwierdzić, iż używanie nagrań słów oraz rozmów innej osoby jest co do zasady zabronione, jednakże w odpowiednich okolicznościach oraz przy spełnieniu odpowiednich przesłanek, uzasadnione jest ich użycie jako dowodu.