To co zawsze mnie - jeszcze jako młodego Polaka licealistę mieszkającego z przyczyn rodzinnych w Nadrenii - frustrowało to, że Polacy w Niemczech często nie byli rozumiani i czuli się gorsi. O ile w młodym wieku dotyczyło to głównie szkoły czy kolegów, o tyle już dla dorosłej osoby problem ten okazywał się poważniejszy, gdyż dotyczył niemieckich urzędów, pracodawców czy partnerów biznesowych. Radość natomiast zawsze sprawiało mi, gdy Polacy i Niemcy doceniali wzajemnie swoją wartość - ich talentów, pracowitości, doświadczeń czy przemian.
Te doświadczenia wpłynęły na wybór mojej drogi życiowej. Moim celem stało się ułatwianie Polakom funkcjonowania w Niemczech, oraz dążenie do zrozumienia, że w większości przypadków obie strony kierują się czystymi intencjami. Chciałem także eliminować nieuczciwość we wzajemnych relacjach.
Realizuję to na co dzień poprzez - zgodne z ww. wartościami - kierowanie pracą Kancelarii, osobiste i telefoniczne porady, uczestnictwo w negocjacjach i tłumaczeniach, zakładanie Polakom firm w Niemczech oraz prowadzenie ich spraw. Staram się robić to będąc otwartym i gotowym do korekt, zmian i rozwoju - także rozwoju osobistego. Stąd stała obecność moja i naszej kadry zarówno na szkoleniach fachowych, jak i tych z zakresu komunikacji czy relacji międzyludzkich, oraz tworzenie zgranego zespołu, składającego się obecnie z 12 osób.
